Nadano mu na imię Kieran. Nazwisko ma po ojcu - Miller. Pochodzi z dość zamożnej rodziny, gdzie jest niby pełno miłości. Niby. Tak naprawdę to pozory. Rodzice zupełnie olali swojego pierworodnego syna i zajęli się jego młodszą siostrą. Nie przeszkadza mu to, bo przyzwyczaił się. Kilka tygodni wcześniej ukończył osiemnastkę. Teraz może bezkarnie się wyprowadzić z domu. Przeszkadzają tylko... brak pracy i odpowiedniego mieszkania na oku.
Kieran jest wysokim na metr osiemdziesiąt dziewięć chłopakiem. Ma muskularne i szczupłe ciało. Dość długie włosy ma w kolorach ciemnego błękitu i je związuje w kucyk. Spod grzywki na świat spoglądają żółtostalowe oczy, które świecą żywym blaskiem. Ubiera się w zwykłe dżinsy i zawsze tę samą czarną, skórzaną kurtkę z podwijanymi rękawami. Podkoszulek jest zmieniany każdego dnia. Na stopach nosi znoszone buty sportowe.
Potrafi być pyskaty i niemiły, jednak ma dobre serce. Jak to? W takiej atmosferze rodzinnej? Normalnie. Często się uśmiecha do wszystkich, czasem go biorą za dziwaka. Ale no cóż... każdy jest inny, prawda? Kieran stara się być tylko sobą i nie podszywać się pod kogoś innego albo oszukiwać. Gardzi kłamstwem, mówi tylko prawdę.
19 mar 2014
15 mar 2014
KP - Anallos Xilanralin
Nosił miano po dziadku, czyli Anallos. Był z rodu Xilanralin. A jego rodzina miała powiązania z demonami. W sumie to widać po czerwono-blondwłosym chłopaku. Liczy sobie z dwieście lat. Dla niego miesiąc czy rok to zaledwie chwila w jego życiu. No cóż... czystokrwiste demony tak już mają.
- Po co zapamiętywać nieistotne rzeczy?
- Kiedy one są ważne...?
- Dla mnie nie mają znaczenia. Chyba, że trwają kilkanaście lub kilkaset lat...
Anallos jest wysokim na metr dziewięćdziesiąt jeden chłopakiem. Ciało ma bardzo młode, które przestało starzeć w wieku dziewiętnastu lat. Sylwetka jego jest szczupła i delikatnie umięśniona. Jak to każdy demon posiada dłuższe kły i długi, czarny ogon z kitką na końcu. Na lewym policzku ma małą bliznę zarobioną w czasie jednej z wielu potyczek wśród nieczystych sługów Szatana. Posiada nietypowe oczy, żółtoczerwone z pionową źrenicą. Tego samego koloru są też jego długawe włosy.
Przeważnie jest oschły i niemiły. Potrafi bez zastanowienia się urazić do głębi każdą napotkaną osobę. Często na jego wargi wkrada się złośliwy uśmiech bez żadnego nawet powodu. Ot co, po prostu się uśmiecha. Tak jak każdy inny demon kocha mordować i torturować długo. Nieraz miał do czynienia z egzorcystami, kiedy zdarzało mu się opętywać ludzi i siać w ich ciałach zamęt. Jak wiadomo, pod maską może się skrywać potwór albo inny człowiek. Bywa, że pod powłoką demona mogą się skrywać ciepłe uczucia, które zresztą jest ciężko wydobyć.
- Nie jestem taki, jak myślisz... - mruczy Ci złowieszczo do ucha.
- Jak to? - Nie słyszysz już odpowiedzi. Dlaczego? Bo Cię już zabił. Wcześniej udawał, że jest miły...
- Pozory oszukują. Niestety... - mówi po Twej śmierci i wypija Ci całą krew z ciała.
Rzadko przyjmuje postać ludzką. Jako człowiek jest wówczas zielonookim szatynem. Ma też dłuższe włosy i tatuaż na plecach.
6 mar 2014
5 mar 2014
KP - Zeana
Pewniej nocy wadera wraz z kilkoma jej pobratymcami wpadli w pułapkę ludzi. Owi dwunożni byli naukowcami i łapali dzikie wilki, by później na nich eksperymentować. Nielegalnie. Produkowali niebezpieczne związki i testowali je na dzikich przodkach psa, które były oznakowane srebrnymi kolczykami na uszach. Każdy bez wyjątku.
W chwili obecnej jest praktycznie maszyną do zabijania. Była obiektem testowym o kodzie SH190, inaczej Zeana. Tak przynajmniej było zapisane na kolczykach
- To jeden z najlepszych obiektów doświadczalnych!
Może i tak, ale wskutek tych testów bardzo cierpi. Szczególnie fizycznie...
Czekam, aż ktoś mnie uwolni od tego piekła...
Zeana nie wie, że w wyniku tych eksperymentów zyskała formę człowieka jako drugą postać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


