12 lut 2016

5 lut 2016

Unova - drop

Pierwsza wyspa

Pusta Droga
☆ ganlon berry
☆ lupa
☆ kryształ normalny

Miasto Castelia
☆ kryształ latania
☆ pecha berry
☆ kamień ognisty
☆ srebrny proszek
☆ liechi berry

Niezbadany Tunel
☆ kryształ kamienny
☆ kryształ wróżki
☆ czerwony minerał
☆ zielony minerał
☆ grepa berry

Pokemonowe Wzgórza
☆ białe zioło
☆ aspear berry
☆ miękki piasek
☆ poke-klapki

Zatoka Undelli
☆ kryształ wodny
☆ kamień wody
☆ liechi berry


Druga wyspa

Naturalny park
☆ cudowne nasiona
☆ chesto berry

Nienazwane Góry
☆ protektor
☆ ganlon berry
☆ węgiel
☆ czerwony minerał
☆ minerał mocy
☆ zielony minerał


Trzecia Wyspa

Wieża Zegarowa
☆ kryształ ognisty
☆ magmarizer
☆ rawst berry

Wioska Smoków
☆ smoczy kieł
☆ smocza łuska
☆ kryształ smoczy
☆ razz berry
☆ kamień świtu

Miasto Nimbasa
☆ poke-klapki
☆ cheri berry

Tęczowa Kraina
☆ białe zioło
☆ ognisty owoc

Posiadłość Litwicków
☆ kryształ duchów


Czwarta Wyspa

Jaskinia naładowanych skał
☆ zielony minerał
☆ minerał mocy
☆ czerwony minerał
☆ cheri berry

Laboratorium Badań Naukowych
☆ rawst berry
☆ Up Grade
☆ kryształ stalowy

Klub walk
☆ czarny pas
☆ grepa berry

Miasto Driftveil
☆ białe zioło
☆ nietopniejący lód

14 paź 2015

8. Tajemnice Magii

Paręnaście dni temu był bal, który zakończył zimę. Od ostatniego krwistego ataku Cienia minęło sporo czasu. Po tym z jego strony zupełna cisza, jakby się szykował do czegoś większego. Tylko czego? Nie miał pojęcia. Chwila, cofnijmy się. Wiedział. Cień chciał przejąć władzę nad jego umysłem i ciałem.
Grunt, że chwilowo nie wtrącał się w jego życie.
Westchnął ciężko i przesunął dłonią po zielonej trawie, siedząc w cieniu sporego drzewka przy domu. Spojrzał piwnymi oczami na brykającego Kharka i uśmiechnął się słabo. Ktoś tutaj się cieszył z pięknej pogody i korzystał z życia, ile mógł. W końcu zwierzęta nie żyją tak długo jak ludzie czy czarodzieje. Przynajmniej nie miał takich problemów jak Jack.
Co będzie, jak stracę nad sobą kontrolę?
Z jego warg szybko znikł uśmiech, jak pomyślał o tym. Zacisnął zęby i wstał, podpierając się jedną ręką o glebę. Otrzepał długawe do kolan spodnie i odgarnął długawe włosy z oczu. Musi poprosić Rimę o przystrzyżenie.
Rima... Jak ona to przeżyje?
Nie, wolał tego nie wiedzieć. Chciał odciągać w nieskończoność to, co jest nieuniknione. Tsa, Jack może był rozrabiaką, ale jeśli chodzi o poważne kłopoty... to czasem ogarniała go panika.
Stuk... Stuk, stuk...
Zmarszczył brwi, spoglądając w kierunku hałasu. Wydobywał się z domu, gdzie większość czasu spędzał samotnie z zwierzęcym przyjacielem.
- Mama...? - wyszeptał do siebie.
... albo ktoś obcy?
Podniósł z ziemi rózgę i ostrożnie zbliżył się do otwartego okna. Wyjrzał przez nie.

10 sie 2015

KP - Beltza



Przestronne laboratorium w górach służyło do badań nad nowymi komórkami. Cieszyły się sporym prestiżem i były dofinansowane przez wiele państw. Dodatkowo wiązano duże nadzieje z tym laboratorium, więc nie mogli spocząć z eksperymentami, dopóki nie odkryją ciekawych rzeczy związanych z nowym gatunkiem.
Pewnej ostrej zimy w górach nastąpił wypadek. Badania wymsknęły się spod kontroli i owe komórki zaczęły gwałtownie się mutować, tworząc niemalże nieśmiertelne stworzenia, które nazwano Aragami, czyli Bogami. Owe monstra przybierały monstrualne rozmiary i potrafiły się ewoluować w zastraszającym tempie. Zdołały one uciec i szybko opanowały amerykańskie ziemie, doprowadzając ocalałą garstkę ludzi do skrycia się w bastionie.
Otóż... Aragami byli ludożercami. Ciężko jest je zabić, więc utworzyli specjalną jednostkę Zjadaczy Bogów. To garstka ludzi, którzy otrzymali nowe moce z tych feralnych komórek. Moce zdolne do zabicia tych potworów... Władali albo mieczami, albo broniami palnymi. Prototypy, czyli Nowy Typ, mogli przekształcać broń w wręcz albo długodystansową. Potrafili naładować amunicję za pomocą specjalnej techniki, czyli dosłownego zjadania Boga.

Pewnego dnia naukowcy zdołali złapać żywcem Aragami... który wyglądał jak zwykły wilk. Tylko jedno ale. On miał ze trzy metry w kłębie. Był cały czarny oraz w początkowej stazie. W porównaniu do innych większych czy równych mu rozmiarami Aragami... był bardzo słaby. Towarzysze go zostawili na pastwę losu. Niemal się wykrwawiał, kiedy go znaleźli. Nie stawiał oporu, ponieważ nie miał sił.
Dlaczego to uczynili? No cóż, wpadli na niebezpieczny pomysł. Okiełznanie Boga, by zabijał swoich i słuchał się bezwarunkowo jednego towarzysza, czyli Zjadacza Bogów. Jedynym problemem było odnalezienie osoby, która miałaby predyspozycje do zostania nim oraz zgodne z Aragami fale myślowe.
Naukowcy nadali mu imię Beltza ze względu na kolor ciała. Beltza jest spokojny, a przynajmniej takie wrażenie sprawia w klatce. Wiadomo też, że jest przebiegły i inteligentny. Inaczej nie przeżyłby tak długo z nikłą siłą.
Mieli tylko jeden problem. Musieli skądś wytrzasnąć jedzenie dla Boga.Po paru dniach wymyślili, że będą tu sprowadzać więźniów skazanych na śmierć. Śmierć to śmierć. Nieważna jest jej forma. Powieszenie, krzesło elektryczne, strzał... czy pożarcie - nie ma znaczenia.




Na dole są inne Aragami:


Przykładowi Zjadacze Bogów:
Zwykły Zjadacz Bogów z mieczem
Prototyp/Nowy Typ
Zwykły Zjadacz Bogów z bronią palną